Profilaktyka, profilaktyka, profilaktyka – nie odkładajcie zdrowia na później

Bartłomiej Rodak, 29‑letni rozgrywający Team Plast Koszykarski Klub Oleśnica, od lat jest jednym z filarów drużyny grającej w 2 lidze mężczyzn PZKosz. Na boisku odpowiada za tempo i organizację akcji, a jako skuteczny strzelec ma w swoim dorobku dwucyfrowe zdobycze punktowe, ze średnią ponad 15 punktów na mecz w sezonie 2022/2023. Oprócz punktów dostarcza drużynie asysty, zbiórki i przechwyty, co czyni go wszechstronnym graczem. Kibice pamiętają jego bohaterskie występy, gdy przełamywał złe passy zespołu i prowadził kolegów do zwycięstw. We wrześniu jednak życie sportowca wywróciło się do góry nogami – usłyszał diagnozę nowotworu. Dziś, po operacji i powrocie do treningów, dzieli się swoją historią w ramach akcji Movember, zachęcającej mężczyzn do badania.

Jako utalentowany sportowiec i zawodnik oleśnickiego Klubu Koszykarskiego jesteś idolem wielu młodych fanów basketu. Pytali o Ciebie podczas kilku pierwszych meczów, kiedy byłeś obecny na trybunach i ławce, a nie na parkiecie. Co było tego powodem?

Bartłomiej Rodak: Na początku września został zdiagnozowany u mnie nowotwór jądra. Musiałem zawiesić moje przygotowania do sezonu i w pełni skupić się na zdrowiu.

Jak wyglądał moment, w którym dowiedziałeś się o diagnozie? Co wtedy czułeś i jak zareagowałeś? Kto lub co okazało się wtedy dla Ciebie największym wsparciem?

Bartłomiej Rodak: Niby nic wielkiego – coś tam pobolewało, ale bez przesady. Myślałem, że to efekt uderzenia podczas jednego z meczów, że samo przejdzie. Skupiłem się na przygotowaniach do ślubu, potem wakacje… i tak czas mijał. Chyba jestem idealnym przykładem, jak nie postępować.

Aż w końcu poszedłem do lekarza. Zwykły dzień – po pracy, przed treningiem. Nagle dostałem strzał: „Ma Pan raka”. Nie wiedziałem, co powiedzieć. Lekarz niby wszystko wyjaśnił, ale po powrocie do domu musiałem spojrzeć w oczy żonie, która zapytała, jak przebiegła wizyta – a ja sam niewiele pamiętałem z rozmowy. Poinformowałem najbliższych i od tego momentu wspólnie zaczęliśmy szukać najszybszej drogi do wyzdrowienia. Najtrudniejszy był dla mnie początek – powiedzenie rodzinie o chorobie i poczucie całkowitej niewiedzy, co dalej. Z czasem jednak ta bezradność przerodziła się w motywację. Podszedłem do sytuacji tak, jak nauczył mnie sport: liczy się cel, a nie droga. A celem od początku było jedno – odzyskać zdrowie, choć ścieżka do niego była jeszcze nieznana. 

Jak czujesz się dzisiaj? Co jest teraz dla Ciebie ważne?

Bartłomiej Rodak: Dzisiaj czuję się dobrze. Minął miesiąc od operacji, od dwóch tygodni trenuję. Wracam do formy, życie powoli wraca do normalności. Czekają mnie jeszcze dodatkowe badania, ale już teraz czuję wdzięczność za to, co było. Najtrudniejsze jest to, że nie mogę podziękować każdemu z osobna, wymieniając imiona i nazwiska – bo zawsze ktoś zostałby wspomniany pierwszy, a ktoś ostatni, co nie oddałoby prawdziwej wartości ich wsparcia. Wszyscy doskonale wiedzą, co dla mnie zrobili, a ja mam pełną świadomość i ogromną wdzięczność wobec nich. To było najczystsze świadectwo miłości ze strony rodziny i bezinteresownej pomocy przyjaciół. Dziękuję również wszystkim kibicom, sponsorom i przyjaciołom Klubu, którzy interesowali się moim stanem – każde takie słowo czy gest przypominał mi, że nie jestem w tym sam, i dodawał siły na kolejne dni.

Choroba uświadomiła mi, jak ulotne jest życie. Z dnia na dzień może się wywrócić do góry nogami. To moja nowa motywacja – chyba najsilniejsza.

Listopad jest międzynarodowym miesiącem świadomości zdrowotnej ze szczególnym naciskiem na profilaktykę chorób nowotworowych oraz dbałości o zdrowie psychiczne. Jak Twoim zdaniem te dwa obszary łączą się u mężczyzn i u sportowców? 

Bartłomiej Rodak: Przede wszystkim zdrowie psychiczne przekłada się na zdrowie fizyczne i na odwrót. Z problemami ciężko jest zmotywować się do treningu i dobrze go przepracować, a mając dolegliwość czy kontuzję – ciężko pozytywnie nastrajać się na każdy dzień. Szczególnie że przed każdym sportowcem ciągle stoi wyzwanie bycia lepszym od przeciwnika. Kluczowe jest więc nastawienie, by każda porażka motywowała, inspirowała i zmuszała do refleksji. Ważne jest rozpoznawanie i nazywanie swoich emocji. Szczególnie dzieci i młodzież – które dopiero budują swoją świadomość i mentalność – są narażone na niezrozumienie tego, co czują i jak to wpływa na ich zdrowie. Poznanie tego, co dzieje się w mojej głowie, jest kluczowe do radzenia sobie z trudnościami – nie tylko sportowymi, ale przede wszystkim życiowymi. Rozmowa, dzielenie się swoimi problemami z najbliższymi, a w razie potrzeby skorzystanie z usług psychologów – to podstawa. 

Jakie są Twoje sposoby dbania o zdrowie? 

Bartłomiej Rodak: Odpowiem cytatem z filmu Chłopaki nie płaczą: „Wystarczy, że odpowiesz sobie bardzo, ale to bardzo ważne pytanie: co lubię w życiu robić? A potem zacznij to robić.” W moim przypadku jest to sport. Efekty fizyczne są oczywiste, ale to, jak czuję się psychicznie po treningu, to coś wspaniałego. Już sama obecność w grupie kolegów z drużyny wywołuje rozmowy, żarty i historie, które pomagają mi przetrwać jesienno‑zimową aurę. Nawet gdy jest ciemno, zimno, późno, a ja jestem zmęczony całym dniem: wstaję i jadę na trening. A wychodząc z hali, czuję nie tylko przypływ energii, ale i dystans do codziennych problemów, które przestają wydawać się tak duże.

Filarem zdrowia są też dla mnie relacje z bliskimi – szczególnie z żoną, która jest moją motywacją i codzienną dawką lekarstwa na wszelkie dolegliwości. Dzięki niej nasz dom to bezpieczne schronienie. Jestem tym szczęśliwcem, który może dzielić się ze swoją żoną wszystkim (no, może poza chodzeniem po górach – wybacz, kochanie!). Lubimy rozmawiać na różne tematy, jeździć na spacery z psem i spędzać czas w gronie przyjaciół. Ważni są dla mnie także rodzice, rodzeństwo i przyjaciele, czyli grono osób, do których mogę zadzwonić o każdej porze. Chciałbym zwrócić się teraz do najmłodszych, u których przyjaźnie dopiero się kształtują i nie zawsze łatwo jest rozmawiać o wszystkim. Pamiętajcie, że rodzice to nie tylko ci starsi, którzy wymagają nauki czy proszą o sprzątanie w domu. To przede wszystkim Wasi najbliżsi przyjaciele – osoby, które kochają Was bezwarunkowo. Czasami trudno się przełamać, by powiedzieć im o swoich problemach, ale z wiekiem człowiek coraz bardziej uświadamia sobie, że rodzice są nie tylko od nakazów i zakazów, lecz także od dobrego słowa, rady i wsparcia. Oni sami się nie domyślą, jeśli macie jakiś problem i potrzebujecie pomocy – trzeba zrobić ten najtrudniejszy krok i po prostu zacząć rozmowę.

Jakie zjawiska cywilizacyjne obserwujesz, które negatywnie wpływają na rozwój i zdrowie młodych mężczyzn? 

Bartłomiej Rodak: Nie czuję się ekspertem, ale z obserwacji widzę, jak ogromny wpływ ma Internet i media społecznościowe. Młodzi od najmłodszych lat bombardowani są obrazami idealnego życia: bogactwa, luksusowych samochodów, apartamentów, ciał bez skazy. To tworzy presję i poczucie, że jeśli tego nie masz, jesteś nieudacznikiem. My, dorośli, wiemy, że to wydmuszki. Za sukcesem stoją lata pracy, wyrzeczeń i często ogromne koszty zdrowotne czy rodzinne. Młodzi jednak widzą tylko efekt końcowy, bez kontekstu. To rodzi frustrację i poczucie beznadziei. 

Dlatego ogromnym obowiązkiem rodziców i szkoły jest tłumaczenie, że to, co oglądają w Internecie, w większości nie jest prawdziwym życiem. Nie oznacza to, że nie można osiągnąć pięknych rzeczy – ale wymaga to czasu, pracy i cierpliwości. 

Czy powrót na parkiet miał dla Ciebie szczególne znaczenie? Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas pierwszego treningu lub meczu?

Bartłomiej Rodak: Oczywiście, że miał. To było symboliczne zakończenie pewnego etapu. Strasznie się stresowałem – czy coś mnie zaboli, czy będę miał blokadę w głowie.

Chciałbym podziękować kibicom, którzy bili mi brawo, gdy wchodziłem na boisko. To była mieszanka ekscytacji, poczucia wsparcia, szczęścia i spokoju. Przyjęliście mnie z takim ciepłem, że poczułem, iż wszystko będzie dobrze.

Mecz był zacięty przez 40 minut i zakończył się naszym zwycięstwem. Po ostatnim gwizdku doszło wzruszenie – byłem tam, gdzie w dniu diagnozy marzyłem, żeby znowu móc być. Dziękuję!

W listopadzie, w ramach globalnej akcji Movember (Wąsopad), częściej rozmawiamy o zdrowiu fizycznym i psychicznym mężczyzn. Co chciałbyś przekazać innym zawodnikom, kibicom – szczególnie młodym – w kontekście profilaktyki zdrowotnej?

Bartłomiej Rodak: Profilaktyka, profilaktyka, profilaktyka. Gdy zaczyna boleć, to może być już za późno. Kobiety – nie odkładajcie badań na później. Mężczyźni – wy też macie swoje rzeczy do sprawdzania.

W Polsce rocznie diagnozuje się około 90 tys. nowotworów złośliwych rocznie, a u kobiet około 91,5 tys. rocznie. Statystyka jest okrutna. Na mnie też przecież nie miało trafić – 29 lat, aktywny tryb życia, przygotowania do sezonu, urlop… a jednak. Tylko regularne badania mogą wykryć chorobę zawczasu. Znajdźcie godzinę i umówcie się do specjalisty. Choroby nie interesuje, że macie zawalony tydzień.

Serdecznie dziękujemy za wywiad i życzymy dużo zdrowia!


Zauważasz u siebie niepokojące objawy, np.  przewlekły ból, nagłą utratę masy ciała, krwawienia, guzki lub zmiany skórne?

  1. Umów wizytę u lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej – lekarz rodzinny przeprowadzi wywiad i badanie, a w razie potrzeby wystawi skierowanie na dalszą diagnostykę, np. morfologia krwi, oznaczenie markerów nowotworowych, badania moczu.
  2. Lekarz może zlecić także USG, RTG, tomografię komputerową, rezonans magnetyczny lub mammografię w zależności od podejrzenia.
  3. Dodatkowo, może skierować Cię na konsultację specjalistyczną – do onkologa, urologa, ginekologa lub inny lekarz odpowiedni dla danego narządu.
A stethoscope and pen resting on a medical report in a healthcare setting.

Masz kłopot i nie masz z kim porozmawiać?

Zadzwoń na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111, czynny całą dobę 7 dni w tygodniu. Jest bezpłatny i anonimowy – rozmowa nie wymaga podawania danych osobowych. 

Telefon Zaufania jest prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę – porozmawiają z Tobą profesjonalni konsultanci (psycholodzy, pedagodzy) gotowi do poufnej rozmowy o każdym problemie. 

Możesz wejść także na czat na stronie www.116111.pl

Podobne wpisy