Karol Eijeriks: Koszykówka nakręca mnie do rywalizacji
Wywiad z Karolem Eijeriksem (rocznik 2007), członkiem Klubu od 2021 roku, zawodnikiem drużyny U-19 i II ligi mężczyzn.
Jak oceniasz atmosferę i kulturę w KKO?
Karol Eijeriks: Lubię nasze treningi, bo dużo się na nich dzieje – po rozgrzewce ćwiczymy zagrywki, czyli taktyki zespołowe i rozgrywamy mecze między sobą. Lubię atmosferę w naszej drużynie, bo poza rywalizacją sportową i doskonaleniem umiejętności, fajnie spędzamy ze sobą czas także między treningami, np. jeżdżąc na mecze zawodowców czy trenując w wolnej chwili na otwartych boiskach. Kiedy dołącza do nas nowa osoba, pomagamy jej – każdy, kto zaczyna przygodę z koszykówką jest mile widziany w naszym Klubie.
Co skłoniło Cię do rozpoczęcia przygody z koszykówką?
Karol Eijeriks: Interesuję się sportem od zawsze. Zanim trafiłem do KKO, grałem wiele lat w piłkę nożną i ręczną. Koszykówka zafascynowała mnie ze względu na widowiskowy sposób gry i możliwości rozegrania przeciwnika, jakie daje. To sport, który wymaga systematycznej pracy nad sobą – trzeba ciągle się uczyć i rozwijać, żeby być coraz lepszym, np. móc grać w pierwszym składzie meczowym czy trafić do wyższej ligi. W KKO zostałem od razu miło przyjęty i jestem tu już 4 lata.
Jak uważasz, która część najbardziej wzmacnia ducha zespołu: treningi, rozgrywki czy obozy?
Karol Eijeriks: Każda z tych trzech form spędzania czasu w Klubie kształtuje inny aspekt drużyny. Na treningach poznajemy się nawzajem i udoskonalamy grę zespołową. Podczas meczów poddajemy ją testowi, a na obozach integrujemy się jako rówieśnicy. Te wszystkie aktywności się uzupełniają i kreują ducha zespołu, dzięki któremu jesteśmy m.in. dwukrotnymi Mistrzami Dolnośląskiej Amatorskiej Ligi Koszykówki.
Jak oceniasz swoją współpracę z trenerem?
Karol Eijeriks: Trener potrafi wyciągnąć z drużyny maksimum możliwości, ale jednocześnie daje przestrzeń do rozwoju i popełniania błędów, o których mówi nam od razu. Dzięki temu, że Trener daje nam feedback, każdy z nas na bieżąco wie, nad czym powinien pracować, żeby poprawić wyniki na boisku. Ufam jego decyzjom i widzę, że ma plan nie tylko dla nas jako zespołu, ale i dla każdego zawodnika.
W sezonie 2024/2025 uczestniczyłeś w treningach 2. ligi, dostałeś również szansę debiutu na parkiecie w Prudniku. Jakie widzisz różnice miedzy 2. ligą a rozgrywkami U-19?
Karol Eijeriks: Różnic jest wiele: zawodnicy mają różny wiek oraz poziom umiejętności. To jednak, co najbardziej zwróciło moja uwagę, to że drugoligowcy nie poddają się. Nie uznają meczu za przegrany nawet przy dużej różnicy punktowej, walczą do końca. Myślę, że to jest związane z dojrzałością i liczbą rozegranych minut na parkietach. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu weszli na wyższy poziom mentalny.
Czy mógłbyś opowiedzieć o sytuacji, w której wsparcie zespołu lub trenera było kluczowe dla pokonania trudności?
Karol Eijeriks: Takich było wiele, ale pamiętam szczególnie trudne finały U-19 w sezonie 2023/2024, kiedy mierzyliśmy się z bardzo silnymi przeciwnikami. W meczu o złoto do III kwarty przegrywaliśmy i byliśmy przygnębieni. W przerwie przed IV, ostatnią, kwartą, Trener, pomimo własnego stresu, powtarzał nam zagrywkę, jaką mamy grać i wspierał nas, żebyśmy się nie poddawali w obronie. Widział, że byliśmy bardzo zmęczeni – nie tylko wysiłkiem, presją, ale i temperaturą w hali (która wyniosła wtedy prawie 26 st. C przy zamkniętych oknach). Trener motywował nas do walki, podkreślając nie tylko jak mamy zmienić taktykę, ale chwaląc to, co robiliśmy skutecznie. Taka atmosfera sprawiła, że wchodząc na parkiet w ostatniej kwarcie, nawzajem się motywowaliśmy i wspieraliśmy podczas ostatnich minut gry. Ostatecznie, mecz wygraliśmy 87:74.
Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość w koszykówce, zarówno w KKO jak i w szerszym kontekście?
Karol Eijeriks: Chcę kontynuować swój rozwój i karierę koszykarską w Oleśnicy. Chciałbym pracować konkretnie nad poprawą rzutów osobistych i świadomości przestrzennej – czyli spostrzegawczości na boisku, która pozwala graczowi w każdym momencie być zorientowanym, gdzie stoją jego koledzy z drużyny (więc gdzie może podać), a jak ustawili się przeciwnicy – więc jak ich obejść. Koszykówka to moja pasja, pozwoliła mi przetrwać trudne chwile prywatne. Nakręca mnie do rywalizacji sportowej i doskonalenia umiejętności, a także pozwala dbać o zdrowie i fajnie spędzać czas z kolegami.
Dziękuję za wywiad!